• "Zagadka z morderstwem w tle"

    Konkurs facebookowy! Zgadujcie i komentujcie!

    LINK DO REGULAMINU

    FACEBOOK BILBIOTEKI
     

          "Chodzę niespokojnie po pokoju. Czuję, że zbliża się atak
    niestrawności, mimo że obsesyjnie pilnuję zdrowej diety. Nie
    wszystko poszło według planu, a tego bardzo nie lubię. Bardzo.
            Bardzo nie lubię, kiedy coś nie idzie według planu. Bardzo
    tego nie lubię.
            Plan jest kluczowym elementem powodzenia całej sprawy.
    Zawsze to powtarzam. Wszystko staje się jasne. To dlatego
    mój żołądek się teraz buntuje.
            Plan, plan, plan.
            Otwieram lodówkę i układam wszystkie produkty w ko-
    lejności rosnącej. Potem zmieniam porządek na malejący.
    Nikt nie zna mojego systemu, nawet najbliższa mi osoba.
    Rozpiera mnie duma z tego powodu. Patrzę na uporządko-
    wane produkty. Powoli się uspokajam, a żołądek przestaje
    się buntować. Umiem znaleźć ukojenie w najprostszych
    czynnościach.
            Staram się przypomnieć sobie wszystkie rozmowy z po-
    przednich miesięcy, nawet lat, ale mam w głowie pustkę.
    Ostatecznie decyduję, że najlepsze, co mogę zrobić, to kon-
    tynuować to, co było już tak dokładnie zplanowane. Wiem,
    że nie wolno zejść z ustalonej ścieżki.
            Ja z niej nie zejdę. Dotrwam do końca i zrobię to, co
    trzeba było zrobić już dawno.
            Może dzięki temu zasłużę sobie wreszcie na pochwałę.
            Serce dzięki temu zaczęło mi walić, a szczęki zacisnęły się
    boleśnie. Zupełnie jak w dzieciństwie. Kara mi się należała.
    Za każdym razem. Ale teraz nie zawiodę.
            Plan, plan, plan.
            Odkręcam gorącą wodę w łazience. Parzy mnie w dłonie,
    ale chcę mieć pewność, że będą czyste. Pamiętam każde słowo
    na ten temat. Pod paznokciem lewego kciuka dostrzegam brud.
    Ogarnia mnie irytacja pomieszana z lękiem. To może być krew!
            Chwytam mydło i zaczynam szorować palce z całej siły.
    Jeżeli dobrze je wymyję, zasłużę na nagrodę. Popatrzę trochę
    na zdjęcia. Tego mi trzeba. To mnie ostatecznie uspokoi
    i pozwoli skupić się na celu.
            Plan, plan, plan."